Jak zapuścić brodę przy rzadkim zaroście?

Niezbyt imponujący porost włosów to utrapienie niejednego faceta. I to nie tylko takiego, który lat ma dopiero naście. Moda na brodaczy i wizerunek drwala nadal jest w mocy, nic więc dziwnego, że dla wielu z nas tak ważne jest zapuszczanie brody. Rzadki zarost to często szok, zaskoczenie – po długich latach ciągłego golenia oczekujemy, że wystarczy na tydzień (no, może dwa!) zapomnieć o maszynce i będziemy mieli brodę, której pozazdrościłby nam nawet Chrobry Bolesław. Zonk? Pewnie, że zonk. No to co zrobić, żeby mieć zarost na twarzy? Co zrobić, kiedy broda nie rośnie na policzkach? Jak zagęścić brodę, jeśli jest smętna i warkoczyka z niej nie wyrzeźbisz, choćbyś chciał? Porozmawiajmy o męskim zaroście.

Co zrobić, żeby mieć zarost na twarzy? Jak masz lat 15?

Tutaj specjalny komunikat dla młodych gości, którzy codziennie rano głaszczą się po twarzy, marząc, kiedy to głaskanie w końcu będzie kujące i nieprzyjemne. Wiem, nie oceniam, sam tam byłem. Młody wiek to jednak nie czas na zapuszczanie brody. Rzadki zarost w tym wieku ma status WOW, nie przesadzajmy więc z oczekiwaniami: wszak porost to jest rzecz, która odróżnia mężczyznę od chłopca. Kolega narzeka na codzienne golenie, a Ty nadal twarz masz gładką, jak pupa niemowlaka? Cóż, z genami nie wygrasz. Poczekaj. Zmień cel. Może biceps?

Jak zapuścić brodę przy rzadkim zaroście, kiedy już pracujesz w korpo?

Broda zazwyczaj zaskakuje po trzydziestce. Jeśli Cię nie zaskoczyła (albo nie chcesz czekać) swoje oczekiwania weryfikuj przy ojcu i dziadku. Niestety, choć to brutalne, nie każdy z nas będzie brodaczem. Broda nie rośnie na policzkach? Kępka tu, kępka tam?  Może u Twojego ojca też występują braki i w ogólnej mierze, rzecz nie jest zbyt imponująca? Z genetyką nie wygrasz. Choć to nie znaczy, że sprawa jest stracona – rzecz można ugrać inaczej. 

Jak zagęścić brodę dietą i ćwiczeniami

Panowie, panowie! Zarost to atrybut prawdziwego mężczyzny. A mężczyzna, jak powszechnie wiadomo, składa się z mięśni i testosteronu. Góry mięśni i góry testosteronu. Jeśli na co dzień nie potrafisz bez zadyszki dobiec nawet do przystanku, a żywisz się głównie frytkiem i chipsem, nie dziw się, że wolno Ci idzie zapuszczanie brody. Rzadki zarost to po prostu efekt Twojego stylu życia. Zmień je. Jest więcej plusów tej decyzji – słowo daję, nie pożałujesz. 

Broda nie rośnie na policzkach? To zapuść wąsa

Serio, serio. Wąs jest alternatywą godną rozważenia. Na pewno wyróżnia: ilu Twoich kumpli może pochwalić się zadbanym (może nawet podkręconym!) wąsem? No właśnie. Jeśli pytasz, jak zapuścić brodę przy rzadkim zaroście, to ja nie widzę wielkiego powodzenia tej misji: jeśli już zarost jest wątły, gęstej brody z niego nie wyrzeźbisz. Jeśli zdrowo się odżywiasz, uprawiasz sporty i nic a nic – to nie przeskoczysz. No, chyba że stać Cię na przeszczep brody, czyli transplantację. Wtedy możesz mieć nawet brodę po pas, niczym święty Mikołaj. Jak zagęścić brodę takim zabiegiem? To pytanie do specjalistów. Dobry przykład? Słyszałem dobrą opinię o Hair Care Clinic. Szukaj, pytaj 😉

No to co zrobić, żeby mieć zarost na twarzy?

Kolejność jest następująca:

  1. Patrzysz na porost ojca i dziadka [weryfikacja oczekiwań].
  2. Podnosisz testosteron dużą ilością ruchu [wybór dyscypliny należy do Ciebie].
  3. Zdrowo się odżywiasz, czyli i białko, i warzywka [dieta-czyni-cuda].
  4. Śpisz min. 7 godzin dziennie [i koniec z Netfliksem po nocach].
  5. Pielęgnujesz to, co już Ci wyrosło [dużo na rynku już powstało kremików].
  6. Jeśli nic nie idzie, szukasz alternatyw [patrz: wąs, patrz: transplantacja]. 

Jak zapuścić brodę przy rzadkim zaroście? Przestrzegając tych 6 zasad. Pierwsza i szósta łączą się ze sobą, co nie oznacza, że drugą i trzecią (i czwartą też!) możesz sobie odpuścić – jak już wspomniałem, gra jest warta świeczki, niezależnie od tego, czy porost sobie wyhodujesz, czy nie w tym życiu. Jeśli chcesz bardzo, ale Twoje DNA jest przeciwko Tobie, możesz rozważyć też przeszczep – ponoć jeden zabieg, a jeszcze prawnuki na Twoim zaroście będą bawić się w Tarzana. Może więc warto rozważyć? Jeśli spróbował tego Rooney czy inny Koterski, to czemu Ty miałbyś się wahać? Moim zdaniem: warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.